KARTKI PEŁNE ŻYCIA JAKO WYJĄTKOWE ZAPROSZENIA ŚLUBNE


KARTKI PEŁNE ŻYCIA JAKO WYJĄTKOWE ZAPROSZENIA ŚLUBNE

Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych i UNICEF Polska inspirują Pary Młode!

Znaleźliście tę jedyną osobę, z którą zamierzacie związać się na całe życie. Planujecie ślub, czasem aż lewitujecie pod sufitem ze szczęścia. Czy wiecie, że może być jeszcze lepiej? Że Wasza radość może być dwa razy większa?
W jaki sposób?

Dzięki swojemu związkowi macie szansę uszczęśliwić innych. Wasza miłość ma siłę pozytywnego, realnego oddziaływania na rzeczywistość.

Wyobraźcie sobie, że dzięki Waszemu świętu, jakim jest dzień ślubu, inny człowiek otrzyma wielki dar. I że będzie to zupełnie wyjątkowy człowiek – dziecko. Dziecko, dla którego największym darem będzie szczepionka ratująca życie, woda pitna, pełnowartościowy posiłek, czy szkoła, w której nauczy się czytać i pisać. Wystarczy, że zamiast postąpić jak wszyscy i zamówić tradycyjne zaproszenia ślubne kupicie kartki UNICEF i one posłużą Wam jako zaproszenia.

Kartki UNICEF są wyjątkowe!
Po pierwsze, są piękne − znajdziecie wśród nich oryginalne wzory zarówno tradycyjne jak i nowoczesne, często specjalnie projektowane dla UNICEF. Czy wiecie, że kartki dla UNICEF tworzyli swego czasu również tacy artyści jak Pablo Picasso i Henri Matisse?

Po drugie, są perfekcyjnie wykonane, więc znakomicie nadają się na zaproszenia ślubne.

Po trzecie, przy ich produkcji bezwzględnie przestrzega się obowiązujących zasad etyki − każdy dostawca musi szanować prawa pracowników, ze szczególnym naciskiem na wykluczenie dzieci z procesu produkcji.

Po czwarte, kartki są przyjazne dla środowiska, gdyż drewno i papier wykorzystywane do ich produkcji pochodzą z lasów uprawianych właśnie w tym celu.

Po piąte (nazbierało się tych pozytywnych punktów!), służą dobrej sprawie. Całkowity dochód ze sprzedaży kartek przekazywany jest na programy pomocy dzieciom w najbiedniejszych zakątkach świata.

Kartki UNICEF to najpiękniejsze zaproszenia ślubne, jakie możecie wysłać. Żadne inne, choćby kaligrafowano je ręcznie złotym atramentem na pergaminie i pieczętowano lakiem, nie będą tak cenne. Pomyślcie, Wasze szczęście może uratować życie dziecku!

A jeśli spodobała się Wam idea, że Wasza miłość może mieć dobry i jak najbardziej realny wpływ na rzeczywistość, wykonajcie kolejny krok i roześlijcie też kartki UNICEF z podziękowaniami dla gości, którzy przybyli na ślub, żeby uczestniczyć w Waszej radości. Będzie to podwójnie piękny gest – i miły dla Waszych bliskich, i bezcenny dla potrzebujących dzieci.

Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych pragnie tym apelem wesprzeć działania UNICEF.

Drodzy Narzeczeni, do dzieła! Liczymy na Was!

Kartki UNICEF możecie kupić na stronie www.unicef.pl/sklep

Zapraszamy także na specjalną stronę, którą UNICEF stworzył w ramach uczczenia 60-lecia kartek http://www.kartkipelnezycia.pl/




 

Zapraszamy na wystawę fotografii ślubnej

Plener Ślubny - wystawa fotografii - Silesia City Center Plener Ślubny - wystawa fotografii - PSFŚ

Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych i Silesia City Center zapraszają na wystawę fotografii. Jedną z niewielu wystaw dotyczącą fotografii ślubnej w skali nie tylko naszego kraju.

W samym środku największej śląskiej galerii handlowej – Silesia City Center, od 1 do 31 czerwca będzie można obejrzeć kilkanaście zdjęć uznanych polskich fotografów: Eli i Michała Barteczko, Magdaleny, Miłosza Wozaczyńskich, Rafała Bednarza i Joli Szarszewskiej, Joanny Siwiec, Anny Kaliny Ciesielskiej, Kingi Taukert, Łukasza Bąka, Marty Potoczek, Piotra Gajewskiego, Sebastiana Małachowskiego, Krzysztofa Tkacza, Wojtka Blindmana, Adama Trzcionki i Bartosza Jastala (jesli kogos pominalem to sorki, na szybko klepalem), będących aktywnymi członkami Polskiego Stowarzyszenia Ślubnego. Tematem wystawy będzie szeroko pojęty plener ślubny.

Plener ślubny to wyjątkowy moment. Moment, w którym pozwalamy sobie na zabawę, na kreację, na szaleństwo. Charakter sesji ślubnej rodzi się ze zderzenia koncepcji i osobowości Pary Młodej oraz fotografa. Różnorodność prezentowanych na wystawie fotografii jest na to doskonałym dowodem.

Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych powstało w 2009 r.

Jest jedyną zarejestrowaną organizacją ogólnopolską, która zrzesza najlepszych fotografów zawodowo zajmujących się fotografią ślubną.

Jest organizacją elitarną, skupiającą wyłącznie wyraziste osobowości fotograficzne.

Zdjęcia fotografów ze Stowarzyszenia są doceniane na prestiżowych międzynarodowych i krajowych konkursach fotografii ślubnej. Członkowie PSFŚ prowadzą bardzo popularne warsztaty fotografii ślubnej, portretu oraz aktu.

Plener Ślubny - wystawa fotografii - Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych

 

Kwadratowy dodatek ślubny…

Myśl o zrobieniu reportażu ślubnego, klasycznym, manualnym aparatem średnioformatowym 6×6cm, na czrnobiałych kliszach towarzyszyła nam już od dawna. Nie dla jakichś niesamowitych efektów, bo oczywistym jest, że reportażowo aparaty cyfrowe mimo pewnych niedoskonałości obrazu, dają jednak spore możliwości, ale z ciekawości oraz czystej przyjemności fotografowania:]

Nie jest tajemnicą, że uwielbiamy fotografię analogową. Chcieliśmy więc sobie przypomnieć, na ile fajnie mogą wyjść zdjęcia, gdy jest się ograniczonym ilością klatek, jednym standardowym i dość ciemnym obiektywem, manualną ostrością, brakiem pomiaru światła i jeszcze paroma innymi drobiazgami;)

Nasz zamiar, chcieliśmy zrealizować, podczas któregoś z reportaży w tandemie, ale cóż… ponieważ jesteśmy w gorącej wodzie kąpani, trafiło na ślub Kasi i Kuby, na którym fotografowałem solo :p

Za namową Magdy, zabrałem więc do Bydgoszczy ulubionego TLR Rolleiflex’a, a plan był taki, że podstawą reportażu mają być ujęcia cyfrą, a na dokładkę jako bonus parę klatek średnim formatem. W tym celu do plecaka wrzuciłem też resztkę klisz, która została w domu. Niestety ostały się jedynie 2 sztuki – 1x hp5, 1x retro400s.

Warunki naprawdę trudne. Kościół piękny, ale ciemny, na wyjściu bezchmurne niebo i totalnie ostre słońce, początek wesela to zmierzch. Świetnie ;)

Ale wracając do zdjęć. Obwieszony 3 aparatami, w tym jednym zabytkowym, zabrałem się do dzieła. 6×6 miał być dodatkiem, ale w niektórych momentach pozwoliłem sobie na zrobienie nim kluczowych ujęć.

Było zabawnie, ludzie chyba wzięli mnie za idiotę, ewentualnie za jakiegoś oszołoma:) Ale co zrobić, gdy człek ma wizję;) Jedna z niewiast goszczących na weselu nazwała Rolleiflexa “aparatem Majki”… O losie, należy zakazać TV produkcji tak kretyńskich seriali…

Kończąc te wywody – zapraszamy do obejrzenia zdjęć.  Reportaż od kościoła do 1 tańca. 19 z 24 klatek, czyli raptem 20% odrzutów ;)

P.S.

Podziękowania dla Kasi i Kuby, za to że nie spanikowali, widząc w moich rękach tak niedzisiejszy aparat :D