22 stycznia 2011
Na początku chciałem bardzo podziękować wszystkim, którzy wysłali esemesy na mój blog w konkursie na blog roku. Ostatni nie byłem, co tylko Wam zawdzięczam, ale do przejścia do top ten ewidentnie zabrakło mocy propagandowej ;)
Tak czy siak ktoś gdzieś nakłamał, że stawiam jakieś piwo za smsy – to podłe pomówienia, ale w ramach rekompensaty dziś zdjęcie… A w sumie dwa zdjęcia. Oba na szkle. Jedno udane, drugie „ciekawe” – pokazuje idealnie na ile moje eksperymenty z chemią mają nieraz dramatyczny przebieg ;)


16 stycznia 2011
Tak jakoś wyszło, że zgłosiłem tego bloga do konkursu na blog roku w kategorii fotografia. Zatem jeśli ktoś z odwiedzających miałby ochotę wesprzeć czynnie moją radosną twórczość, wystarczy wysłać esemesa o treści F00112 (ef zero zero na początku) na numer 7122. Głosować można do 20 stycznia do godziny 12.00. Warto wspomnieć, że zebrane środki idą na szczytne cele – w tym wypadku na niepełnosprawnych.
Więcej informacji TU
Oczywiście moja wdzięczność za smsa będzie bezgraniczna i z góry dziękuję wszystkim wspierającym mnie czytelnikom bloga. A dla poprawienia nastroju foto z nowej sesji na suchej płycie. Naświetlane około minuty.

A jeśli ktoś z Was lubi sobie też poczytać blogi podróżnicze, to polecam ten NAJCIEKAWSZY. No i zachęcam do głosowania, zwłaszcza w świetle faktu, że wszelkie profity zostaną w rodzinie ;)
Wystarczy wysłać smsa o treści:
D00083
na numer 7122
Koszt smsa to 1zł 23gr (z nowym, wyższym VATem). Dochód idzie na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych, więc przy okazji możecie zrobić coś dobrego. Na ten dobry uczynek macie czas do 20 stycznia, do godziny 12:00.
-
Opublikowano w kategorii 8x10, Glass plates, Large format
18 grudnia 2010
Dziś po prostu zdjęcie…
Ale za to w dwóch wersjach – co kto lubi… Fomapan 5×7″, z filtrem niebieskim + sucha płyta 8×10″. Do wyboru, do … czerni i bieli ;)


29 stycznia 2010
Ha, zima w pełni. Najpierw awaria auta po gdańskich temperaturach, potem śniegi i ostateczne uziemienie. Siedzę sobie w domku, dookoła śniegu już prawie po pas, a nie ma możliwości odśnieżenia, więc dzieją się cuda. Gdyby nie internet byłbym odcięty od świata ;) Wyjazdu BRAK. Wczoraj mieli przyjechać znajomi na zdjęcia, lecz od mrozów popsuła im się Renia (taki samochód). Może to i dobrze, bo do domu by nie wrócili. Ale dla mnie niedobrze, bo chciałem ich facjaty sfotografować na szkle. Na szczęście przy okazji planowanej sesji odwiedziła mnie jeszcze jedna modelka i conieco napstrykałem. Ona zresztą też miała szczęście, wyjechała ode mnie rano, a już wieczorem było zasypane ;) I oto fot:
Sorry, today without english, I have no power to think ;) My english is not good enough, to write without thinking. But if you are badly curious what I wrote – use translator :P

28 stycznia 2010
No i jak ja mam coś tu pisać, skoro mam tyle skanowania ;) Przekichane. Ale trzy zdania, to chyba jakoś sklecę, choćby dla przyzwoitości. Wciąż robię podchody do suchej płyty. Cała sztuka polega na tym, że czułość tego czegoś, jest wysoce zależna od grubości emulsji na szkle, a ta grubość jest zawsze inna i w zasadzie nie do określenia. Warstwa zbyt cienka się nie trzyma i jakoś jest mało czuła, a warstwa za gruba powoduje górki, dołki, bąbelki i takie tam. Ale idzie już coraz lepiej, może w końcu dojdę do jakiejś sensownej powtarzalności wyników, bo na razie różnie bywa ;)
How can I write anything here, when there is a lot of work with scanning. Ehhh… But, I must say a few words for decency. I’m still trying to made a dry plates. The problem is, that the sensitivity of that „thing” depends from the thickness of the emulsion coating. If the coat is too thin – it flows, and is really low sensitive. But when the coating is thicker, it causes the hills, holes, bubbles, etc… It isn’t so bad, I made it better and better from plate to plate, but still it’s really not perfect… Maybe some day will be…
