Pani z parasolką | Lady with an umbrella

16 marca 2010


Wszyscy dobrze wiemy, że Polska to specyficzny kraj, a Polacy to równie specyficzny naród. Mamy wiele wad, ale dla mnie najistotniejsze są te wady, które utrudniają robienie zdjęć. A jakie są to wady wie pewnie każdy fotograf. Polacy się wstydzą. Wstydzą się siebie, boją się swoich wad, wstydzą się sąsiadów, boją się opinii innych. Generalnie, nie lubimy się z siebie śmiać, na zdjęciach lubimy wyglądać pięknie, a wszystko co „inne” traktujemy z pogardą. Czasami próbując znaleźć ciekawych modeli do moich zdjęć łapię się na tym, że pewne pomysły są tu nie do zrealizowania, bo nikt nie zapozuje do tego, co chciałbym mieć w kadrze. Na szczęście są tacy, którzy nie poddają się banałom, którzy udowadniają, że można iść swoją drogą. Do takich osób należy Aga Czerwińska, którą miałem przyjemność poznać przy okazji sesji. Fantastyczna osoba, przemiła, uparta, robiąca coś, co w naszym kraju nie spotyka się z powszechną aprobatą. Aga bowiem udowadnia, że można być modelką nie będąc wieszakiem. Dla mnie rewelacja, czemu nie ma wiecej takich ludzi??? Poniżej efekt naszej współpracy – wstępnie miała to być fotografia czarno biała, ale miałem straszny klimat na kolorowanki – co też popełniłem. Zdjęcie wygląda znacznie lepiej – ma to jednak jedną konsekwencję – zaczęło mocno przypominać klimat zdjęć Jana Saudka. Wolałbym wprawdzie, żeby był to całkowicie „mój klimat” – ale cóż – ameryki nie odkryłem, więc pozostało mi tylko mieć nadzieję, że pomimo wspomnianego klimatu dalej widać, że fotografia trzyma jakąś moja formę ;) Pozdrawiam serdecznie Agę – mam nadzieję, że zarazisz swoją pozytywną postawą jeszcze wielu ludzi ;)

We all know that Poland is a specific country, and a Polish people are also a specific nation. We have many drawbacks, but for me the most important are those defects which make difficult to take photographs. I think, that every Polish photographer probably knows what I’m talking about. Polish people are shame people. They shamed about everything. About their look, they afraid about their faults, they are shaming of the neighbours, about the opinions of other people. Generally, we do not like to laugh about ourself. We like, when we look beautiful on the pictures. We don’t like any „different things”. Sometimes, when I trying to find interesting models for my photos, I catch up on the fact that some ideas are not possible to achieve, because no one wants to pose to any „not beauty” shots. Fortunately, there are some people who do not accept that state. People which prove, that you can go your own way. The person of that kind is Aga Czerwinska. I had pleasure to meet her on the occasion of the session. Wonderful person, delightful, stubborn, doing something in our country, that do not meet with social approval. Aga proves that you can be a model, when you are not a thin hanger. For me, it’s perfect. Why there is no much more people like her? Below the result of our collaboration. It was initially intended to be a black and white photography, but I had a very high need for coloring. Picture looks much better – but it has one consequence.  The mood of the photo began to resemble the mood of Jan Saudek’s photos. Although I would prefer that it should be totally „my atmosphere” – but after all I didn’t discovered an America, so I only hope that, despite the mood, that photograph is holding my own form ;)

Wpis krótki.

21 maja 2009


Dziś będzie bez wywodów. Zwyczajna wrzutka zdjęć z sesji z Sandrą.

Na razie dwa – sam nie wiem, która wersja mi się ostatecznie bardziej widzi – oryginał czarno biały, czy jednak kolorowane ;)

LF foma 100

LF foma 100 kolor

Kolorowane jest cholerka fajne, ale chyba jednak wole to co wyszło prosto z aparatu…

Krótkie przedświąteczne bredzenie.

9 kwietnia 2009


A właściwie to nie będzie tego bredzenia za wiele, bo mi się nie chce :P
Jak to przed świętami, czasu brak, więc szybko wrzucam 2 dyptyki z ostatniej sesyji. Obydwa miały być kolorowane i w zasadzie, to są, ale na miniaturach w necie nie wygląda to dobrze. Zatem pod net zostały bez koloru, a kolorki pójdą tylko pod wersję papierową. Ale dla zdrowotności, pokażę rozpołowiony dyptyk po kolorowaniu, żeby było choć ciut widać :D …
Oczywiście sesja poszła też na cyfrze – ale tej nie chce mi się na razie ruszać. Pooglądałem sobie rawy – i jak to z cyfry są w porządku, ale brak im czegoś. Właściwie, to nie wiem, chyba nie podoba mi się ta 100% idealność cyfraka. Myślę sobie, że gdyby nie wielki, to zacząłbym robić sesje holgą.
A jak po świętach będzie mi się nudzić, to wrzucę coś z cyfry – bo w sumie nie widzę też powodu, by ją całkiem opluwać. Zdjęcia też nie są złe… No i w reporterce się świetnie sprawdza ;)

Podziękowania dla Gośki za pozowanie.

***

***

***

No i wesołego jajka wszystkim, bo czasu na pisanie to już nie będzie ;)